E-commerce. Genialnie proste tworzenie serwisów e-commerce w PHP i MySQL

To jest tekst z kategorii Wpisy archiwalne.

Oryginalny tytuł tej książki to „Effortless E-commerce with PHP and MySQL”. No cóż – na pewno nie „effortless”. Wysiłkiem jest już przeczytanie tej książki.

W założeniu autor miał prowadzić czytelników przez skomplikowane z pozoru zadanie stworzenia własnego sklepu internetowego. Nie uczy przy tym podstaw PHP ani MySQL – i otwarcie to przyznaje na samym początku. To jednak nie szkodzi. Szkodzi to, że uczy rzeczy, których dziś uczyć się nie powinno – tworzenia webaplikacji z epoki pehapa łupanego.

Książka podzielona jest na 3 części. W pierwszej autor przybliża zagadnienie e-sklepu z biznesowego punktu widzenia. W drugiej przyglądamy się tworzeniu sklepu sprzedającego dostęp do artykułów. Trzecia jest poświęcona tworzeniu sklepu z kawą.

O ile jeszcze pierwsza część jest dość ciekawa, a przynajmniej może przynieść trochę wartościowych informacji osobom „zielonym” w temacie, to kolejne – techniczne – są tylko gorsze.

Główną wadą tej książki jest samo założenie – żeby pisać sklep internetowy od podstaw, gdy do sypozycji są choćby osCommerce czy ZenCart. A dalej mamy różnorakie kolejne, już techniczne, potknięcia. Najpierw autor stwierdza, że programowanie funkcyjne w PHP jest równie dobrym pomysłem, co programowanie obiektowe. Następnie pisze, że lepiej stworzyć kod od podstaw niż z wykorzystaniem frameworka, bo trzeba by się było tego frameworka nauczyć. A potem tworzy własny niby-framework funkcyjnego MVC (!?). Programiści, webmasterzy i Ty, początkujący właścicielu sklepu internetowego – nie idźcie tą drogą.

Przy takim zadaniu, jakim jest stworzenie solidnej i stabilnej platformy e-commerce należy szukać sprzymierzeńców w najnowocześniejszych technikach programistycznych. Czyli w tym przypadku w obiektowości. Oraz we frameworkach – gdzie architektura ogranicza rozwój złych, a ułatwia – dobrych pomysłów, zaś ich popularność ułatwia zdobycie pomocy, czy choćby zatrudnienie osoby, która może rozwijać serwis.

Po chwili lektury nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dla autora ważniejsze od poprawności ideologicznej, jest sprzedanie swoich innych książek. Są co chwilę reklamowane. W pewnym momencie autor obiecuje więcej tego nie robić, po czy niestety słowa nie dotrzymuje.

Napisałem o poprawności ideologicznej, a nie merytorycznej. Specjalnie – ponieważ jeśli już przyjąć kontrowersyjne tezy autora o słuszności jego idei, to sam kod nie wygląda najgorzej. Błędy leżą nie w samym kodzie, ale w pomysłach które mu przyświecają.

Z 2. i 3. części na uwagę zasługują co najwyżej opisy wsółpracy z systemami obsługi transakcji – PayPal i authorize.net. W polskich realiach być może ciekawszym – i właściwszym ze względu na lokalizację –  wyborem byłyby system dotpay.pl lub produkty e-commerce firmy Blue Media. Ale to już sprawa do rozważenia z biznesowego punktu widzenia.

Krótko podsumowując: tworzenie e-sklepu zgodnie z zaleceniami tej książki nie uważam za „effortless” – jest po prostu „pointless”.

A tak na marginesie – koncepcja opisywana w 2. części – sprzedaż dostępu do artykułów, wzbudzi mam nadzieję we wszystkich czytelnikach youthcoders.net – serwisu, gdzie otwarcie dzielimy się wiedzą i spostrzeżeniami – niesmak.

Możliwość komentowania jest wyłączona.